• Wpisów:43
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 21:17
  • Licznik odwiedzin:3 785 / 1267 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nieprawda, że czas leczy rany i zaciera ślady. Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń. Ale to, co kiedyś bolało, w każdej chwili jest gotowe przebić się na wierzch i dopaść.
Nie trzeba wiele, żeby przywołać dawne strachy i zmory. Gdyby nawet trwały w ukryciu, zepchnięte na samo dno, to przecież gniją gdzieś tam, na spodzie, i zatruwają duszę, zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy, w ruchach, w spojrzeniu - tworzą bariery psychiczne, kompleksy.
 

 
Mogłabym oglądać całymi dniami ❤️⚗️
 

 
Nienawiść do samej siebie.Czy może być aż tak silna? Kim, a raczej czym trzeba być, aby nie mieć ani jednego powodu do pokochanie czegokolwiek w sobie?
Najgorsze są wieczory i noce. Leżysz w łóżku w ciszy, w całkowitej ciemności, nie możesz spać, a twoje myśli kłębią się w głowie, ukazują zadziwiające obrazy. Przypominasz sobie najgorsze momenty z przeszłości oraz te, które się jeszcze nie wydarzyły. Wyobraźnia płata ci figle i czasami nie wiesz, co było prawdą a co fikcją. Wracają wszystkie uczucia i wspomnienia, ból, nienawiść, rozgoryczenie, i strach. Próbujesz to od siebie odgonić, ale wraca, uderza ze zdwojoną siłą ...

Chciałabym się poddać. Jest we mnie jeszcze jakaś iskra nadziei, ale chcę aby zgasła. Nie chcę już być silna. Już mi nie zależy
 

 
Nauczyli mnie wstydzić się za moje ciało ,moje mysli ,moje czyny.
Nauczyli mnie ,że to co myślę jest absurdalne ,że to co robię jest śmieszne.
I nauczyłam się nie mówić tego,co myślałam ,ze wstydu ,że ktos obok pomyśli coś lepszego.
I nauczyłam się nie robic tego, na co miałam ochotę , ze wstydu ,że ktoś obok mnie uzna to za nieodpowiednie.
Niezadowolona z podporzątkowania się opiniom innych ,uległam jeszcze bardziej pod poczuciem wstydu także za nich.
I przestałam śmiac się w głos , pytać o to czego nie rozumiem, mowić co myślę , dzielić się tym co czuję , prosić o pomoc , dzwonić do tych za ktorymi tęsknię ,mówić nie mówić tak, żalić się ,byc dumną ,przyznawać się do strachu.
I w ten sposób , czując każdego dnia coraz więcej wstydu ,zrozumiałam ,że mój wstyd nigdy nie będzie zaspokojony ,że całe życie będzie przy mnie ...
 

 
Czytając coś takiego coraz bardziej odechciewa się żyć ...
 

 
Per aspera ad astra.
Przeszłość mnie zabija
PS ograniczam się

 

 
Jeden z tych trudniejszych rozdziałów w moim życiu ...
  • awatar Galadriel: :* czy to znaczy że szykuje się nowy rozdział? niech będzie piękny, bogaty i lepszy od poprzedniego! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
To ONA potrafiła uratować mnie przed wieloma głupstwami ...
Była ze mną w najtrudniejszych chwilach Gdyby nie PRZYJAŹŃ moje życie nie nabrałoby tylu barw ❤️
 

 
"Jeśli to sen to mieści on w sobie cały świat "
 

 
"Zapomnienie było jedyną szansą ucieczki". Czy o przeszłości da się definitywnie zapomnieć?

Zapomnienie to brak pamięci o czymś lub o kimś ,celowe oderwanie się od problemów i zmartwień poprzez zajęcie swoich myśli czymś innym ,błahym ,czymś co pozwoli odpocząć..Zapomnienie to pozorny stan który przynosi ulgę ,jest pomocą ,odpoczynkiem ,ale w żadnym wypadku nie jest pewną gwarancją na to że nasze serce stanie się lżejsze ,a nasze myśli oderwą się od szalonego biegu złości ,żalu smutku czy tęsknoty. Zapomnienie może okazać się chwilowe ,a zamknięte drzwi problemów i złych emocji otworzą się i zaczną atakować ze zdwojoną mocą.

Tak jak wspomniałam zapomnienie jest chwilowe ,nie daje nam żadnej gwarancji ,nie zbierze nam z barków ciężaru..Wspomnienia zawsze moga wrócić w najmniej odpowiednim momencie ,rozłożyć na łopatki i z bardzo dużą przewagą wygrać walkę. Jest bardzo mało rzeczy o których potrafię zapomnieć,dlatego jestem taka jaka jestem.

musiała odejść ... tak jak każdy odchodzi ...była moją jedyną nadzieją na lepszą przyszłość ... chociaż tego nie wie ,zrobiła wiele dla drugiego człowieka ... chociaż jej nie ma i upadłam wspomnienia pomagają mi się podnieść.
 

 
Zacznę jeszcze raz ...
 

 
Do oczu napływały mi łzy, spływały po rzęsach i po policzkach. Byłam taka zmęczona walką. Zmęczona bólem. Zmęczona poczuciem winy, które nigdy nie da mi spokoju. I żalem z powodu niemożności zmiany tego, co się już stało.
Kilka razy moje oczy zamknęły się na dłuższy czas ...
Nie chciałam tego życia.
 

 
Tak trudno oddychać,gdy upiorna przeszłość wciąż daje o sobie znać,a teraźniejszość nie daje taryfy ulgowej...
 

 
Większość życia spędziłam, wyczekując przyszłości, która nie nadchodziła, albo unikając przeszłości, która nie chciała odejść. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek zatrzymałam się, by żyć teraźniejszością, cieszyć się chwilami, które właśnie trwają.
  • awatar DopamineBoyツ: Niech żyją Indywidualisci. Nie słuchaj tłumu,tłum nie ma rozumu. ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Każdy mój oddech zawdzięczam tobie.Nawet gdy nie było cie przy mnie,by mnie ocalić,byłeś moim powodem,by oddychać.I za to zawszę będę cię kochać.Zawszę"...
 

 
Kiedy ma się pewność ,że można zaufać komuś w 100%?
-kiedy szczeka lub miauczy
  • awatar DopamineBoyツ: Również jestem tego zdania zbyt często zawodzili mnie ludzie których bym o to nie podejrzewał. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›